Zgubne Toledo

Toledo było drugim celem jednodniowego wypadu za Madryt. Dojechać tam można autobusami firmy ALSA ze stacji metra Plaza Elíptica. Podróż w obie strony kosztuje niecałe 10 euro, więc całkiem przyzwoicie. Początek zwiedzania był trochę ciężki, bo dzień wcześniej pokaleczyłam sobie stopy niewygodnym obuwiem i skwar był okrutny! Nie pomógł też wcale widok miasteczka, do którego trzeba było się wspinać. Ale już teraz mogę powiedzieć, że mimo wszelkich przeszkód oczarowało mnie! Podczas wspinaczki mijałam takie widoczki:

Zagubiona jak zawsze

Wiem, że w prawie każdym wpisie piszę, że nie mam orientacji w przestrzeni, ale w Toledo po raz kolejny padłam ofiarą swojej ułomności!!! Przez dobre dwie godziny krążyłam wokół tych samych obiektów i placów. Wydawało mi się, że jestem blisko Muzeum El Greco (Museo El Greco), a okazało się, że robię kółka i ósemki wokół Pałacu Kongresowego „El Greco”! Ten spacer, a właściwie błądzenie zmęczyło mnie na tyle, że usiadłam na Plaza Zocodover w towarzystwie wiekowych Hiszpanek i tak jak one chłodziłam się kilkanaście długich minut wachlarzem:) Swoją drogą czytając przewodnik, informacje o tym placu przyprawiały o dreszcze. Oczywiście oprócz tego, że zawsze był centrum życia kulturalnego miasteczka odbywały się tutaj takie wydarzenia jak krwawe korridy i wyroki Świętej Inkwizycji!

Już samo otoczenie i lokalizacja miasta wpływają na jego malowniczy wygląd. Toledo położone jest na wzgórzu, w zakolu rzeki Tag. Jak można się domyślać widoki są niesamowite! 

Toledo w dużej części dzieli historię z miasteczkami andaluzyjskimi – było rządzone przez Rzymian, Wizygotów i Maurów, żeby w czasie rekonkwisty wrócić w ręce władców katolickich. Jest znane jako „miasto trzech kultur”, bo przez wieki było zamieszkiwane przez chrześcijan, żydów i muzułmanów. Poza tym urodził się tutaj El Greco. Historię czuć w każdym zakątku miasta i spacerując ma się wrażenie jakby się cofnęło w czasie. Od 1986 r. centrum historyczne miasta jest na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zwiedzając mijałam ogrom małych, pięknych kościółków i klasztorów, aż dotarłam do centralnie położonej Katedry Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa María de Toledo). Od początku budowy tej jednej z najważniejszych gotyckich świątyń Hiszpanii minęło już prawie 800 lat! Przestrzeń wokół Katedry jest tak mała, że nie sposób jej zobaczyć w całości. Duże wrażenie zrobił też na mnie barokowy Kościół Św. Ildefonsa (Iglesia de San Ildefonso). Zmęczona upałem weszłam do środka i za niewielką opłatą można było wejść na punkty widokowe zlokalizowane w obu wieżach kościelnych. A że ja uwielbiam oglądać odwiedzane miejsca z takiej perspektywy to nie było się nad czym zastanawiać. Jedyne co mnie przeraziło to to, że pod stopami widziałam przez kraty dach kościoła i nie działało to dobrze na moje poczucie równowagi;) Widoki oceńcie sami.

W najwyższym miejscu miasta jest położony Alcázar, który wyraźnie dominuje nad miastem. To budowla obronna z X w., która obecnie jest siedzibą Muzeum Wojskowego (Museo del Ejército). Bardzo blisko Alcázaru znajduje się Museo de Santa Cruz, które zawdzięcza swoją nazwę dawnemu szpitalowi. Posiada kolekcje malarstwa i rzeźby, zbiory archeologiczne i sztukę użytkową. Przylega do niego piękny XIV-wieczny klasztor – Convento de la Concepción z charakterystyczną wieżą w stylu mudéjar.

Stamtąd warto przejść się na Paseo del Carmen i zobaczyć widoki rozciągające się z Mostu de Alcántara (Puente de Alcántara). Pochodzi z czasów rzymskich i był jednym z mostów prowadzących do miasta. Ciekawe jest to, że ograniczony jest dwoma zupełnie różnymi architektonicznie bramami. Po drugiej stronie mostu znajduje się zamek – Castillo de San Servando, który obecnie funkcjonuje jako schronisko młodzieżowe i centrum kulturalne.

Pracując w muzeum żydowskim w Sewilli dużo słyszałam o Museo Sefardí w Toledo, które prezentuje historię toledańskiej dzielnicy żydowskiej. Charakterystyczna nazwa muzeum pochodzi od określenia żydów pochodzących z Półwyspu Iberyjskiego – żydów sefardyjskich. To muzeum, które powstało w dawnej synagodze (Sinagoga del Tránsito), a dzielnica żydowska w Toledo należała do najliczniejszej w całej Hiszpanii. Niestety już mi nie wystarczyło czasu, żeby wejść do środka. Po mieście spacerowało się tak przyjemnie pomimo upału, że wolałam chodzić i odpoczywać na powietrzu niż wchodzić do muzeów.

Toledo jest bardzo dobrym wyborem na jednodniową wycieczkę, bo jest dość małe, ale hojnie obdarzone przez historię ciekawymi miejscami. Z jednej strony jest bardzo turystyczne, a z drugiej autentyczne i patrząc na mieszkańców czuć, że życie płynie tam baaaardzo wolnym rytmem:)

Reklamy